
Pobierz szczegółowy raport historii pojazdu
Zobacz raport VIN, zanim pojedziesz oglądać
29 000 zł
Witam serdecznie. Do sprzedania mam moją zabaweczkę Alfę Romeo Brera 2.4 JTDM 20V 210KM.
Nie będę tu pisał danych technicznych, bo skoro tu jesteś, to dobrze ten model znasz. Historia samochodu:
Alfa opuściła fabrykę w 2008 roku i tegoż roku została zarejestrowana przez jakiegoś szuszfola we Francji. Pierwszego właściciela inaczej nie nazwę po tym, w jakim stanie samochód zobaczyłem w 2018 roku. W tym to roku żona kupiła mi w prezencie Brerę jako zabawkę na kryzys wieku średniego. Jestem z wykształcenia inżynierem mechaniki samochodowej i mimo że zawodowo zajmuję się większym kalibrem, to hobbystycznie lubię grzebać w samochodach. Alfa po sprowadzeniu z Francji miała przerysowany prawy bok, była w środku uświniona i jakoś nie jechała, jak na tę moc. Samochód „odszczurzyłem” osobiście, lakierem zajął się zaprzyjaźniony lakiernik a mechaniką silnika i zapodaniem „wirusa” do oprogramowania silnika zajęli się chłopaki z V-Tech Tuning z Łowicza.
Jak widać na załączonym wykresie, po regeneracji wtrysków chłopaki, zgodnie z moją prośbą, podkręcili wykres momentu obrotowego z katalogowych 400 Nm na prawie 500 Nm. O mamusiu, jak tym autkiem się za... jedzie w trasie! Od 3 biegu w górę jak ona idzie! No i ten dźwięk na wysokich obrotach (5 cylindrów i ten wydech robią robotę). Ona ciągnie do odciny bez żadnej zadyszki. Jak nie diesel!
No ale dalej: samochód nie miał osłony pod silnikiem a jest bardzo niski, więc dostał aluminiową. Koła (18") zostały wypiaskowane i polakierowane proszkowo. Naprawiłem wszystkie niedziałające drobiazgi. Uszkodzoną roletę okna dachowego, wymieniłem na sprawną.
Z przykrych rzeczy: kilka wiosen temu miałem dzwona parkingowego. Nic wielkiego, ale była. Zderzak z tego zdarzenia mam do dziś (do obejrzenia). Nowy zderzak został rozmontowany, polakierowany, kratki zostały wypiaskowane i ocynkowane (oryginalnie są kiepsko zabezpieczone i rdzewieją na potęgę). Niestety, zderzak Brery to jakiś włoski żart: albo go kiepsko polakierujesz jak jest w całości, albo go polakierujesz dobrze rozmontowanego, ale fabrycznie już się nie da go poskładać tak, żeby przy tych osiągach nie rozpadł się gdzieś na autostradzie. Ja postawiłem na śruby ze stali nierdzewnej (widać na zdjęciach). Jedna z ważniejszych moich modyfikacji: soczewki świateł mijania (Boziu, kto zaprojektował tak ładne lampy z tak kiepskim wkładem i żarówką halogenową?) zostały zdemontowane a w ich miejsce trafiły soczewki Bi-Led. No i teraz to rolnicy pod koniec sezonu proszą żebym wieczorami świecił na ich pola rzepaku, bo szybciej dojrzewa ;-) Oczywiście wszystkie regulacje zrobione, elektryczne podnoszenie i opuszczanie działa. W miejscu kierunkowskazów są dodatkowo światła dzienne. Kierunkowskazy boczne wymienione na dynamiczne. W 2022 roku wymieniłem koło dwumasowe, docisk sprzęgła, łożysko oporowe i tarczę sprzęgła obitą okładziną kevlarową.
W sierpniu 2025 wymieniłem dwumasowe koło pasowe i wszystkie paski (w tym rozrządu, bo przebiegu nie miał, ale miał już wiek).
Kurde, mogę tak jeszcze o tym samochodzie długo… Ale prawda jest taka, że bawię się tą zabawką i ją cały czas modyfikuję a prawie nią nie jeżdżę. Jak ją kupiłem w 2018 roku miała 197 000 km przebiegu a dziś właśnie wskoczyło mi 220 000 km. Kurde, 50 lat z peselu nie sprzyja zabawie z takim samochodem… I właśnie dziś, po zaliczeniu trasy na Śląsk i z powrotem (prawie 700 km na dwa strzały) w towarzystwie moje małżonki, dojrzałem do tej decyzji: trzeba się rozstać, bo młodszy już nie będę a to piękne autko jak nie będzie jeździć to zgnije mi na podwórku (bo garażu dla niej nie mam).
Sprzedam i będę płakał jak Niemiec, któremu jumacze zakosili nowego „Paserati B5 1,9 TDi w 1996 roku z berlińskiego parkingu pod blokiem.
Do dzwoniącego: Proszę miej więcej niż 30 lat, stałą pracę i kochaj samochody, a nie tylko katuj je na parkingach przed głupimi kolesiami w koszulkach z napisem: „ Tylko BMW – katuję aż stanie, bo nawet na bieżące naprawy mnie nie stać”. Autko wymaga dopieszczenia, ale jest już więcej niż dobrą bazą. Technicznie - wsiadam i jadę w dowolne miejsce Europy i się nie boję, że nie dojedzie.
Chyba przedobrzyłem gdzieś z hamowaniem i przy większych prędkościach biją tarcze, więc trzeba je wymienić. Maska nad prawym reflektorem ma wgniotę jeszcze po parkingowym dzwonie (specjalnie zostawiłem, żeby patrząc na nią mieć respekt do wyciskania gazu).
Kupuj pewniej — sprawdź szkody, przebieg i przeszłość auta. Wybierz swojego dostawcę raportu.

Zobacz raport VIN, zanim pojedziesz oglądać
Wola Podłężna, 62-510
Daleko od Ciebie?

Wyślemy rzeczoznawcę - obejrzy samochód za Ciebie, zrobi jazdę próbną i wyceni ewentualne naprawy. Raport ze zdjęciami w 24 h.

Ubezpiecz auto na dzień odbioru. Porównaj orientacyjny koszt OC/AC.

Alfa Romeo Brera 2.4 JTDM 20V 210KM - moja zabaweczka
29 000 zł brutto