Potrzebujesz rady ?Kliknij tutaj i zacznij rozmowe z naszym ekspertem
02.03.2022

Auta jak lekarze! Postawią Wam diagnozę

Przyszłość motoryzacji rysuje się bardzo interesująco – pojazdy już wkrótce będą mogły zastąpić lekarzy pierwszego kontaktu i zdiagnozować samopoczucie kierowcy, zmierzyć jego puls, poziom stresu i zmęczenia. Brzmi nieźle? To zasługa telemedycyny, która na dobre zaczyna się rozgaszczać w świecie motoryzacji. Pierwsze modele takich pojazdów są już dostępne na rynku, a nawet w Polsce! 

Samochód jak lekarz? 

W polskich salonach znajdziecie już pojazdy, które bez trudu ocenią poziom zmęczenia kierowcy, snu oraz stresu, a na podstawie tych danych dostosowują pracę klimatyzacji, oświetlenia czy nagłośnienia. Takimi opcjami mogą się cieszyć właściciele Mercedesów, które są dostosowane do współpracy z zegarkami marki Garmin. 

Toyota będzie wykrywać Alzheimera? 

Aktualnie CSRC – ośrodek badawczy Toyoty we współpracy z centrum medycznym uniwersytetu w Nebrasce realizują projekt, którego celem jest zdalne diagnozowanie kierowców poprzez używanie sensorów w kabinie auta. Niektóre oznaki lub objawy chorobowe, według badaczy, można wykryć w samochodzie znacznie wcześniej niż na tradycyjnych badaniach w gabinecie lekarskim. 

Ryzyko choroby Alzheimera może zostać wykryte dzięki analizie problemów z orientacją w przestrzeni, właściwą interpretacją wskazówek z nawigacji czy też omylnym używaniem pedałów oraz przez kłopoty z utrzymaniem odpowiedniej prędkości. 

Toyota wraz z zespołem badaczy chcą rozwinąć pomysł nadzorowania pacjentów przyjmujących określone leki, a także wykrywać anomalie pracy ich serca. 

EKG na fotelu kierowcy? 

Taki projekt realizuje marka Hyundai oraz niemieckie BMW. Kierowca miałby być nadzorowany przez kamery i sensory w fotelu i kierownicy. Analizie ma być poddawana sylwetka, ruchy za kierownicą, mimika twarzy oraz skupienie wzroku. Czujniki, które byłyby wbudowane w kierownicy miałyby służyć do testów EKG oraz innych badań. 

Samochód miałby śledzić także częstość i głębokość oddechów. Miałoby to pomóc w wykrywaniu objawów senności lub zagrożenia związane z utratą przytomności. W takiej sytuacji samochód miałby się automatycznie zatrzymać i wezwać pomoc za pośrednictwem wbudowanego modułu standardowego systemu powiadamiania o wypadkach. 

Super rozwiązanie dla alergików 

W autach przyszłości miałby się znaleźć system multimedialny, który informowałby podróżnych o prognozie pogody, ale też o pyleniu w danym obszarze. Pionierem tego pomysłu jest FORD, który połączył aplikację dla alergików z radiem pokładowym SYNC. Auto będzie ostrzegało nie tylko o zagrożeniach dla astmatyków i wysokim promieniowaniu, ale ma nawet wskazywać alerty odnośnie ognisk grypy. 

W trosce o kręgosłup i chorobę lokomocyjną 

Ergonomiczne siedzenia z funkcją masażu w ramach tzw. terapii mięśniowej? To już znajdziecie w coraz większej liczbie koncernów! Kamera śledząca zmianę sylwetki, umożliwia dobranie komputerowi pokładowemu wybranego programu masażu i aktywowanie go. 

W oparciu foteli również ukryte są elektrody, które mierzą tętno bez fizycznego kontaktu sensorów ze skórą kierowcy. Projekt jest rozwijany przez Forda, wspólnie z niemiecką uczelnią w Aachen. 

Nowoczesne samochody, które mają się opiekować kierowcą i pasażerem, mają mieć również sposób na chorobę lokomocyjną. W oparciach siedzeń i zagłówkach rozmieszczone są specjalne elementy wentylacji, które mają redukować ryzyko wystąpienia nudności. Z kolei pomysłowe, rozkładane zagłówki z miękkimi elementami mają za zadanie utrzymać głowę w nieruchomej pozycji, co ma łagodzić objawy. 

Zdalny nadzór nad zdrowiem kierowców znacznie poprawi poziom bezpieczeństwa na drogach. Inteligentne samochody będą wykrywać i zapobiegać takim zjawiskom, jak zaśnięcie czy zasłabnięcie za kierownicą, a nawet pomylenie drogi. Pojazd z pewnością nie zastąpi prawdziwej konsultacji z lekarzem, ale może doprowadzi do tego, że jego właściciel wykona w porę niezbędne badania i uniknie poważniejszych problemów ze zdrowiem.

NaukaPoradnik kierowcySamochodyTechnologiaTrendy